czwartek, 15 sierpnia 2013

Prezenty od sponosrów :)

Witajcie!!!!


Jak Wam mija długi weekend? Bo ja w sumie takowego nie mam, ponieważ jutro idę do pracy, ale nie ma co narzekać bo po piątku jest sobota :P
A dzisiaj chciałam wam pokazać czym obdarowały nas firmy na Lublin Blogger's Meeting 2, było tego troszkę za co serdecznie dziękuję firmom:) Nasza organizatorka chciała chyba aby każda z nas nie wyszła ze spotkania z pustymi rękami i to jej się udało :)
 


















Apis 





 


Ava 












Wszystkie moje nowości razem :)



I już tradycyjnie moja mała następczyni w swoim żywiole :*



Raz jeszcze dziękuję sponsorom za wspaniałe prezenty a dziewczynom za miłe towarzystwo:)
Do następnego razu:*
Buziaki :*

wtorek, 13 sierpnia 2013

Lublin Blogger's Meeting 2

Witajcie!!!

Jak już zapewne wiecie w sobotę miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu blogerek organizowanym przez Karolinę. Tym razem gościła nas restauracja Ąka gdzie zakochałam się w wystroju restauracji, byłam tam pierwszy raz ale na pewno jeszcze tam wrócę :) Karolina spisała się na medal i przygotowała nam kilka atrakcji aby umilić nam ten parny dzień.
 W spotkaniu wzięło udział siedem blogerek z rożnych kategorii. Niektóre dziewczyny miałam już okazję poznać, a z niektórymi spotkałam się po raz pierwszy ale mam nadzieję że nie ostatni :) Poniżej cała nasza siódemka:

1.Estera http://www.madameestelle.blogspot.com/ 
2.Karolina http://likemywholefashion.blogspot.com/ 
3.Agnieszka http://agnesbeauty.blogspot.com/ 
4. Marzena http://marzena84beauty.blogspot.com/ 
5.Kasia http://nafalachistnienia.blogspot.com/ 
6. Anna/Asia http://kosmetyczkaani.blogspot.com/ 
7.Sylwia http://czokomoreno.blogspot.com/


Ogromne wrażenie zrobiła na mnie Esterka, która jest mega sympatyczną osobą, a wyglądała co najmniej jak z rozkładówki Vogue :P Pozdrawiam cię serdecznie i mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy, a ja na pewno będę śledziła twoją dalszą karierę :)

Na spotkaniu odbyły się również cztery prezentacje. Na początek Pani Basia z firmy Mariza niczym w salonie kosmetycznym zaaplikowała nam zabieg na dłonie, oczywiście wykorzystując kosmetyki Mariza. Tutaj należą się szczególne podziękowania dla Pani Basi, ponieważ przyjechała do nas aż ze Śląska pomimo zerwanej trakcji kolejowej i burzy.




Po zabiegach na dłonie przyszła pora na kolejną prezentację, Pani Ani z firmy Palmer's. Bardzo się cieszyłam z możliwości poznania tejże firmy, ponieważ było to moje pierwsze spotkanie z ich kosmetykami. Pani Ani należą się podziękowania za zasponsorowanie nam pysznego deseru:)




Firma Soraya przysłała do nas dwie przemiłe Panie, które opowiedziały nam o nowej serii So Pretty. A my oddałyśmy się wąchaniu przecudnie pachnących żeli, balsamów i kremów :)





Na zakończenie części "oficjalnej" Pan Wojciech z firmy Gold Water Blue zaprezentował nam jak powstają kosmetyki jego firmy.



A później Karolina wręczyła nam "drobne" upominki od sponsorów i oddałyśmy się błogiemu plotkowaniu :) Spotkanie było kameralne a takie najbardziej lubię, ponieważ każdy z każdym może porozmawiać i poznać się bliżej. Dziękuje dziewczyny za miłą sobotę i mam nadzieje że niedługo się spotkamy w tym samym gronie:)


W następnym poście pokaże wam co sponsorzy dla nas przygotowali:)
Buziaki :*

piątek, 9 sierpnia 2013

Be Chic! Od Marizy

Witajcie!!!!


Jak Wam minął najgorętszy tydzień roku??? Bo ja jestem wykończona, pierwszy cały tydzień pracy plus takie upały jakie była sprawiły, że jestem totalnie wypompowana. Upał w pracy tak mi doskwierał, że przychodziłam do domu i kładłam się spać;/ Mam nadzieję że w następnym tygodniu będzie lepiej i chłodniej:) Ten męczący tydzień wynagrodzę sobie jutrzejszym dniem, ponieważ wybieram się na spotkanie blogerek do Lublina, także miłe towarzystwo i odstresowanie mam jak w banku :)

A dzisiaj mam dla was recenzję lakieru Marizy Be Chic!. Lakier dostałam na spotkaniu blogerek w Chełmie, mi przypadł kolor pięknej mięty, drugi taki kolor w mojej kolekcji, jednak bardzo się cieszyłam że akurat teki kolorek dostałam. W buteleczce wyglądał przepięknie a jak się sprawdził na paznokciach???


Lakier w słoiczku oprócz pięknego koloru mięty miał w sobie delikatne, błyszczące drobinki, niestety ale na paznokciach tego nie widać. Pędzelek jest dość mały jak na takie opakowanie, jednak dobrze się nim maluję, niestety lakier przy dwóch warstwach bardzo smuży, dopiero jak nałożymy trzecią wygląda dobrze i nie widać żadnych przejść. Lakier jest dość wodnisty czego niestety nie lubię i trzeba bardzo uważać przy malowaniu aby nie rozlał się na skórki. Jak dla mnie lakierem bardzo ciężko się maluję a do tego zbyt długo schnie.

   
Jak widzicie kolorek jest przepiękny, idealny na lato. Trwałość też jest dobra, z topem wytrzymał 4 dni poza małym odpryskiem na jednym paznokciu, który pojawił się na 3 dzień. Jednak ja osobiście nie jestem nim zachwycona, do tego stopnia że jak go zobaczyłam natychmiast chciała kupić kolejny z tej serii kolor tym razem szmaragdowy, jednak po przetestowaniu "mięty" skutecznie ten pomysł wybiłam sobie z głowy. Jak dla mnie bardzo ciężko się nim maluje a i trzy warstwy to dla mnie zdecydowanie za dużo zabawy, więc albo piękna "mięta" powędruje do kogoś z rodziny albo sporadycznie będę go używać.


Cena lakieru to około 11 zł można go zamówić przez konsultantkę Marizy.
 A wy miałyście do czynienia z tymi lakierami??? Jak się u was sprawdziły?? Bo kolory lakierów są cudne ale ja na pewno już po nie nie sięgnę ;/

Buziaki:*



środa, 7 sierpnia 2013

Umilacze do kąpieli ostatnich tygodni

Witajcie!!!

Dzisiaj mam dla was recenzję moich ostatnich umilaczy kąpielowych, nie wiem czy już wam pisałam ale jestem wielką fanką wannowych, długich kąpieli. Zawsze biorąc kąpiel muszę coś do niej dorzucić, więc sól bądź inny specyfik jest u mnie niezbędny i idzie jak woda. Przeważnie mam dwa różnie produkty które stosuje na zmianę, coby mi za bardzo się jeden nie znudził:) Także dzisiaj chciałam się podzielić wrażeniami  po dobiciu prawie do dna soli pieniącej z olejkiem arganowym firmy ON LINE (Forte Sweden), oraz natłuszczającego olejku  od ZIAJA.



Sól do kąpieli firmy ON LINE to moje początki z tą firmą, dostałam ją na spotkaniu blogerek i dzięki temu mogłam się przekonać że owa firma ma świetne produkty do kąpieli, nie tylko sole o czym zapewne się niebawem przekonacie.
Sól dostejemy w poręcznej 600 g butli, z której aplikacja jest bezproblemowa. Sól jest koloru lekko brazowego jednak nie zabarwia ona wody, dość szybko się rozpuszcza pomimo że jest srednej grubości. Największym atutem soli jest jej piękny zapach olejku arganowego, który ostatnimi czasy jest wszędzie:)  W nazwie sól ma słowo "pieniąca" co można by interpretować że piany bedzie bardzo dużo, nazwa w takim razie troszkę myli ponieważ powiedziałabym, że piana jest "umiarkowana" :P Jednak jak dla mnie jest jej tyle ile powinno być - czyli w sam raz. Do kąpieli wsypywałam około 3 nakrętek, które w zupełności wystarczyły. Cena to około 7 zł, z pewnością kupię tą sól ponownie tym razem chciałabym spróbować innej nuty zapachowej.





Natłuszczający olejek myjący do kąpieli i pod prysznic firmy ZIAJA  to produkt który mnie krótko mówiąc nie zachwycił. Olejek jest przeznaczony do skóry atopowej ( ja takiej nie mam) czyli jest bardzo delikatny, moim zdaniem do tego stopnia że nie dawał żadnego efektu nawilżania a taka obietnica była od producenta. Olejek można stosować na dwa sposoby,  pod prysznic albo wlewając niewielką ilość do wanny. Ja oczywiście stosowałam go w ten drugi sposób wlewając 2-3 nakrętki. Olejek ma bardzo delikatny zapach, który jest niewyczuwalny podczas kąpieli. Piana jest ale powiedziałabym, że jest bardziej "delikatna" o ile mogę ją tak nazwać :) Cena olejku to około 15 zł, jednak jak dla mnie niczym się on nie wyróżnił i na pewno już go nie kupię.








Do produktów z firmy Forte Sweden na pewno wrócę, już teraz do kąpieli używam świetnego płynu z tej firmy, natomiast  Ziajowski olejek zostawię dla osób ze skórą atopową dla których z pewnością będzie idealny.
 A wy jakich "umilaczy" używacie do kąpieli???

Buziaki :*

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Moje zbiory lakierowe!!!

Witajcie!!!


Od dłuższego czasu zbierałam się z tym postem ale moje lenistwo wygrywało:) Ostatnio miałam taki dzień że w ciągu dnia napisałam trzy posty i przygotowałam zdjęcia do następnego i wtedy zmobilizowałam się aby sfotografować wszystkie moje lakiery jakie mam w domu. Nie jest tego strasznie dużo ale też moja kolekcja nie należy do najmniejszych, w sumie naliczyłam 45 sztuk kolorowych lakierów, więc myślę że nie jest tak źle:)

Głównie są to lakiery z tańszej półki, jakoś nie mam parcia i szkoda mi pieniędzy na lakiery droższe. Może droższy znaczy lepszy- nie wiem, wiem natomiast że wolę kupić dwa tańsze i szybciej je wymienić niż jeden drogi i trzymać go do ostatniej kropelki:)
Moje zbiory podzieliłam na firmy i tak też będą się pojawiać, przygotujcie się na niewielki pokaz :)
Gotowe??? No to zaczynamy:

Cała moja kolekcja:)


A teraz pora na prezentację:)









A na koniec lakiery "bez rodzeństwa", czyli jedynaczki :)



I to by było na tyle, nie wiem czy moje zbiory są duże, same oceńcie:) Ale z każdym miesiącem na pewno się one powiększają:) 

Podobają mi się takie posty zbiorcze, chociaż są troszkę czasochłonne to już mam w planach pokazanie wam mojej nie małej "rodziny" pomadkowej oraz cieniowej:)
Buziaki:*

piątek, 2 sierpnia 2013

PróbkoMania vol 2 + "Wielki Festiwal Piękna"



Witajcie!!!

Pamiętacie mój  post o zużytych próbkach (tu)??? Dzisiaj będzie jego kolejna część:) Nazbierała mi się cała sakiewka do tego przeznaczona i wreszcie nadszedł czas na kolejne próbowanie. A było tego trochę i czasowo to też trochę trwało, bo około 1,5 miesiąca, na szczęście moja cera to dzielnie zniosła bez żadnych niespodzianek:) Niestety nie zdążyłam policzyć wszystkich "sztuk" ale myślę że było ich około setki :)

 Cały mój testowy zestaw:)







W całym zestawie były szampony, odzywki.....





.....różnego rodzaje żele i olejki do kąpieli....




...Jak również maseczki, balsamy i peelingi....






...jednak najwięcej jak zawsze było kremów do twarzy i z ich próbowaniem zeszło mi się najdłużej :)



Jednak jak już wiecie jestem twarda jeśli chodzi o zużywanie próbek a nawet powiem więcej - lubię to !!! Jedynie nie lubię próbówkowych podkładów i one leżą na swoim miejscu czekając....hm sama nie wiem na co :P
Ale wracając do mojej "misji", która po raz kolejny została spełniona, w całym zbiorze były lepsze i gorsze produkty, ja wybrałam pięć najfajniejszych i jeden bubel.

TOP 5:

1. Bandi Anty Aging Care - intensywne serum oraz krem na dzień:
Świetnie nawilżają i krem i serum zapewniły mojej skórze odpowiednie nawilżenie ale przy tym  seria jest bardzo delikatna. Dlatego są idealne pod makijaż no i seria jest już prawie odpowiednia do mojego wieku, bo +30:) Fajny zestaw na który z chęcią bym się skusiła.

2. Kolejny Top z firmy Bandi, tym razem kojący balsam do ciała:
Najważniejsza zaleta balsamu nawilżanie, ostatnimi czasy stałam się wybredna jeśli chodzi o to, a ten balsam spełnił wszystkie moje oczekiwania. próbka była mega wydajna, bo wystarczyło odrobina aby zaspokoić spragnioną skórę i do tego pięknie pachnie, na takie balsamy czekam!!!








3. Kolejny balsam, Vichy Nutri Extra Fluide-z miejsca bym go kupiła, ponieważ zauroczył mnie jego zapach i jego świetne nawilżenie, przy tym ma bardzo delikatną konsystencję. Kiedyś na pewno będzie mój, jak zużyje moich 8 balsamów czekających na swoją kolej :P

4. Tutti Fruttti Farmona, mus do ciała figi i daktyle - nie wiem czemu ale tym razem rządzą produkty do nawilżania ciała:) Polubiłam masła i musy ostatniej zimy, dla mnie są one wręcz idealne na taką porę roku, ten przecudnie pachnie, pomimo że nie przepadam za owocowymi zapachami ten bardzo mi się podobał, do tego idealne nawilżanie i na zimę na pewno będzie u mnie:)

5. Na koniec coś do twarzy, czyli Bandi Gold Philosophy serum i krem - znowu firma Bandi to znaczy że jednak coś w tym jest, że podobno ich kosmetyki są świetne. Po zastosowaniu tych wszystkich próbek stwierdzam, że zakochałam się w różnego rodzaju serum i tutaj kolejna seria z firmy Bandi wręcz mnie zachwyciła. Bardzo delikatna konsystencja a zarazem widoczne działanie i idealne nawilżenie, miałam wrażenie jakbym była po jakimś zabiegu u kosmetyczki. Takich produktów chcę więcej!!!


A teraz przyszła pora na produkty, które dla mnie są nic nie warte. Nie wiem może się nie znam, może nie potrawie docenić niektórych kosmetyków, ale praktycznie wszystkie próbki John Masters Organics z chęcią bym wyrzuciła do kosza. Zużyłam wszystkie próbki - a było ich sporo, szampony strasznie plątały mi włosy, że ledwo je mogłam rozczesać, maski do włosów nie dawały żadnego efektu a kremy strasznie mnie zapychały. I do tego te okropne zapachy, myślałam że jak w składzie mają lawendę czy czerwone pomarańcze to kosmetyki będą pięknie pachniały a tak niestety nie było. Dla mnie porażka i odpowiednio się zniechęciłam do tej firmy.



Ufff troszkę tego się nazbierało ale moją druga "PróbkoManię" uważam za zamkniętą i teraz zaczynam gromadzenie próbek na trzecią serię :)
A wy kiedy ostatnio zużywaliście swoje próbki ??? 


A na zakończenie chciałam was zaprosić do perfumerii Douglas, gdzie obecnie odbywa się "Wielki Festiwal Piękna", który trwa od 16 lipca do 12 sierpnia 2013 r. Przy zakupach otrzymacie miniatury kosmetyczne, próbki, atrakcyjne upominki i rabaty. Myślę że warto skorzystać tym bardziej, że my "kosmetoholiczki"  uwielbiamy wszelakie próbki i rabaty:)




Buziaki :*