poniedziałek, 16 czerwca 2014

Denko maja

Witajcie!!!


Dzisiaj post który miał się pojawić wczoraj, jednak mój internet ostatnio coś szwankuje dlatego denko maja jest dzisiaj. W tym miesiącu należą mi się pochwały, bo moje zużycia są bardzo pokaźne :) Trzymam się zasady "mało kupuje - dużo wyjmuje" czyli krótko mówiąc zużywam moje zapasy i powiem wam że idzie mi bardzo dobrze :) Także zapraszam Was na "mały" przegląd jakie produkty udało mi się dobić do dna.....



1. 2. Sens.Us maska i szampon  o których pisałam TU

3.  Sleek Line - odżywka do włosów o której pisałam dość dawno temu (TU) - jestem jak najbardziej na TAK

4. Sesa szampon proteinowy do włosów – mała pojemność bo 90 ml starczyła mi na kilka użyć, a przy tym szampon strasznie plątał włosy i słabo się pienił pewnie z powodu brak „złych” składników w składzie, które ja niestety lubię ;/ - jestem na NIE
 
5. BioSilk odżywka z naturalnym jedwabiem bez spłukiwania – odżywka miała ułatwiać rozczesywanie a tego nie robiła, na pewno poprawiała wygląd moich włosów i ich nie obciążała, do tego dochodzi bardzo ładny zapach. Gdyby nie złuda obietnica producenta o bezproblemowym rozczesywaniu byłoby idealnie tak jest tylko dobrze.

6. Loton odżywka z kompleksem płynnej kreatyny – lekka, łatwa i przyjemna. Tak najkrócej można by było o niej napisać, dodatkowo świetna butelka i atomizer. – Jestem na TAK



 7. BingoSpa sól do kąpieli 8. Vintage body oil - o których pisałam TU


9. Bandi ryżowy peeling do ciała – przyzwoity peeling o średniej mocy zdzierania, pozostawia delikatną tłustą warstwę na ciele – co ja akurat lubię. Dla mnie jak za taką cenę za mało wydajny – ale jestem na TAK

10. Paloma oliwkowy peeling cukrowy do ciała – za to z tym Panem nie chce mieć już nic do czynienia, zero złuszczania, zbity niczym kamień i o ile jak wcześniej napisałam lubię jak peeling zostawia delikatną tłustą warstwę – tutaj warstwa była o 5 razy ponad normę, wychodząc z wanny czułam się jak bym się natarła jakimiś bardzo lepiącym się olejem – jestem na NIE

11. Balea żel do ciała – jest to już mój drugi żel z tej firmy i po raz drugi zadaje sobie pytanie o co tyle szumu jest z tą firmą Balea??? Dla mnie przynajmniej jeśli chodzi o żele są średniej jakości, za mało się pienią a i zapachy jakoś średnio mi przypadły do gustu. – jestem na NIE




12. Barwa - balsam do ciała - o jego pomarańczowym bracie pisałam TU jest to już trzeci balsam z tej serii i na pewno nie ostatni - jestem na TAK

 
13. Sylveco rumiankowy żel do twarzy – mega wydajny żel, jedna pompka wystrcza aby idealnie domyć twarz, a przy tym żel jest bardzo delikatny, nie szczypie i nie podrażnia twarzy. Jestem nim zachwycona i na pewno do niego wrócę – jestem na TAK

14. Flos-Lek dwufazowy płyn do demakijażu oczu - o którym pisałam w marcowych niewypałach miesiącach TU

 


15. Venita krem do stóp rozgrzewający – krem który dostałam na swoim pierwszym spotkaniu blogerek jakieś dwa lata temu, byłam nim zachwycona a później o nim zapomniałam, a dzisiaj już dawno wyszedł z daty i musiałam pozbyć się prawie połowy kosmetyku :P Jednak jeśli kiedyś gdzieś go zobaczę na pewno się na niego skuszę, bo w zimę sprawdził się idealnie i naprawdę rozgrzewał stópki  - jestem na Tak

16. Tołpa nawilżający krem-nektar do rąk – o którym już pisałam w którymś denku- krem jak dla mnie niczym się nie wyróżniający, słabo nawilża, ma wodnistą konsystencję, zapach też do mnie nie przemawia – jestem na NIE



17. Lovely maskara pogrubiająca - przyzwoity tusz w bardzo dobrej cenie, skusiłam się na niego namówiona przez chyba połowę blogerek w sieci :P I oczywiście się na nim nie zawiodłam - bardzo dobrze wydłuża i unosi rzęsy, malutkim minusem jest lekkie obsypywanie się tuszu po całym dniu, jednak mimo wszystko jestem jak najbardziej na TAK

18.  Rimmel korektor Wake me up - jest to korektor z wymianki, który niestety nie do końca był dobrany kolorystycznie, dlatego większość czasu przeleżał w moim kuferku - dlatego chyba przyszła pora się z nim pożegnać :)

19. Loreal Glam Shine - błyszczyk, który jak poprzednik już dawno wyszedł z daty ważności i aby zajmował mi miejsce - dlatego w maju mówię mu do widzenia :)

20. Einstein balsam do ust - dostałam to mało cudo od moje siostry nie wiedząc co to za maleństwo, okazało się że jest to świetny balsam do ust, który idealnie nadaje się na gorące dni ze względu na efekt chłodzenia, ma dość mocny mentolowy zapach dla mnie ostatni balsamowy hit - jestem na TAK

 

A na zakończenie próbki jakie udało mi się zużyć w maju - mam ich ogrom więc te majowe bardzo mnie cieszą:)
Maj zakończył się dużą ilością pustaków, zobaczymy co przyniesie mi czerwiec ale już wiem że w tym miesiącu będzie o wiele mniej pustych opakowań. 

Buziaki:*
 

44 komentarze:

  1. Ależ pokaźne denko! Część produktów znam i mam podobne odczucia- szczególnie podziwiam za zużycie płynu 2-fazowego z Flos-leku ja nie dałam rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha tak wiem jestem twarda- tym bardziej, że zużyłam dwa opakowania :P

      Usuń
  2. Faktycznie sporo Ci się tego nazbierało. Ja ostatnio też skupiam się na zużywaniu zapasów, bo szafa z kosmetykami pełna, ale ten żel rumiankowy z Sylveco sobie niebawem kupię, bo akurat żeli już w zapasie nie mam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam plan wykończyć moje zapasy do końca roku, ażeby było mniej przenoszenia podczas przeprowadzki :P

      Usuń
  3. Poszalałaś z tym denkiem nieźle :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił mnie ten chłodzący balsam do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawił mnie ten chłodzący balsam do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u Ciebie zawsze na bogato :D ten żółty tusz z lovely- mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spore denko! :) Uzbierało Ci się, gratuluję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję sporego denka :D Ja nie miałam ani jednego z tych produktów :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedyne co mi się powtarza to tusz Lovely i błyszczyk L'Oreal, ale inne wersja ;) Z próbek rzuciły mi się w oczy Kerabond - ciekawe jak u mnie się sprawdzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super denko!:) Tak powinno wyglądać, bo większość, albo chyba wszystkie:) nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję tak dużego denka,:) nie islam okazji używać żadnego z tych produktów jednak myślę że może słyszę się na tłusz do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście trochę się tego nazbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten olejek Vintage Body Oil i używam go pod prysznic, bo nie mam na stancji wanny. Fajnie pachnie, jak słodkie cukierki :D Tusz z Lovely też kupiłam po namowach, ale jakoś nie jestem nim zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tusz nawet fajnie się sprawdził i do tego ta cena :)

      Usuń
  14. gratuluję denka, ja teraz kończę rumiankowy żel sylveco i też go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubisz żeli Balea? Ja mam jeden i na razie tylko go wąchałam i już go lubię :) Ciekawe jak mi się spodoba w użyciu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie - chyba jestem jedyną blogerką która nie lubi produktów tej firmy :P

      Usuń
  16. o kurczę, ile próbek! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odżywkę Sleek Line miałam i bardzo ją polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam Sleek-a za zapach jest boski !!!

      Usuń
  18. Z Twojego denka używałam tylko tuszu od Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  19. pokaźne denko ! Gratuluję zużyć;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam nic z tych produktów, ale jestempod wrażeniem, jak wielkie denko miałaś w maju :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pokaźne DENKO :) Jesteś prawdziwą fanką kosmetyków - tak samo,jak ja :p

    OdpowiedzUsuń
  22. Wielkie denko :) Gratuluję tylu zużyć. U mnie maj był skromny w porównaniu z twoimi zapasami na pewno już uszczuplonymi. W próbkach wyczaiłam, że miałam (to chyba próbka żelu) żel pod prysznic z luksji . Całkiem niezły był. Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki tej próbce teraz mam pełnowymiarowe opakowanie :)

      Usuń
  23. spore dno :) ja żele Balea bardzo lubię, mają super zapachy :)
    tusz z Lovely też polubiłam :P
    a w ogóle to bardzo mi się podoba Twój szablon! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Sporo produktów udało Ci sie zużyć - a z Frutto uwielbiam zele pod prysznic które swoją drogą przepięknie pachna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. denko super, ale ile saszetek opróżniłaś! jestem pod wrażeniem i szczerze zazdroszczę, bo mi to ostatnio bardzo nie wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W maju wzięłam się za próbki szamponów i odżywek a ich miałam bardzo dużo :)

      Usuń
  26. Spore denko.
    Widzę, że wszystko co do cna zuzyte he he.

    OdpowiedzUsuń
  27. Flos-Lek dwufazowy płyn do demakijażu oczu - również mówię NIE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorszy płyn do demakijażu jaki miałam !!!

      Usuń
  28. o kurcze, jakie ogromne denko :) gratuluję, u mnie z tym różnie bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak ty to robisz że zużywasz tyle próbek ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Aż miło popatrzeć na takie denko;)

    OdpowiedzUsuń